Kosz Mojżesza – dlaczego warto ?


Nigdy nie sądziłam, że okres przygotowań wyprawkowych dla maluszka może być naprawdę wspaniałym momentem, chwilą która wprawia w niesamowity nastrój a zarazem refleksja. Momentem który niech nigdy nie przemija. Dotykam te wszystkie wspaniałe rzeczy, te tkaniny, kocyki i ubranka,
to wszystko jest takie delikatne, takie świeże i bezbronne jak maluch, który mieszka sobie w brzuszku.

Wyprawkowych przygód ciąg dalszy, a w kąciku Tymka zamieszkał kosz mojżesza. Długo się zastanawiałam czy warto. Słyszałam różne teorie
“za” i “przeciw”, ale postanowiłam nabyć taki kosz i go sprawdzić, co on w sobie takiego ma?

kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka

Ponieważ Tymon będzie spał z nami w sypialni, tam małymi krokami tworzę mu kącik. W nocy będzie spał w łóżeczku – chciałabym nabyć małe łóżeczko ze szczebelkami gdzie mały będzie miał dobrą cyrkulację powietrza,  w koszu mojżesza tego nie ma. Tutaj była jedyna moja obawa nad koszem, ponieważ jest on dookoła zabudowany.

kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka

Na codzień chciałabym aby mały był ze mną w salonie – po prostu chce mieć go na oku – stąd pomyślałam, że kosz sprawdzi się idealnie. Dodatkowo w ciepłe dni planuje małego wystawiać w koszu na taras, oraz  zabierać na działkę. Wiadomo, że kosz nie posłuży mu na długo – myślę, że tak maksymalnie do 6 miesiąca jego życia.

Oczywiście rynek oferuje wiele koszy mojżeszowych – sama wiele z nich przeglądałam, od koszy z filcu, kosze wiklinowe czy kosze wykonane z trawy trzcinowej.  Ja wybrałam ten ostatni ponieważ zapewnia on w miarę dobrą cyrkulację powietrza, poza tym mnie on osobiście przypadł bardzo  do gustu.

Dużym plusem są również jego wymiary;  wymiary kosza ( materacyka ) – około 80 cm, wysokość – około 30 cm.

Kosz jest lekki więc spokojnie można go przestawiać w różne miejsca,
a dodatkowe uchwyty sprawiają, że możemy go wziąć w jedną dłoń i postawić
w ogrodzie czy na tarasie. Ja nabyłam kosz ze stelażem (wiem, że są dostępne opcje bez stelaża), ponieważ przyda mi się podczas kąpieli małego, wykorzystując stelaż do wanienki.

kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka

Kosze dostępne są w zasadzie wszędzie, ale polecam również przejrzeć oferty na allegro czy olx. Ponieważ maluchom taki kosz nie posłuży za długo, spokojnie można nabyć używany gdyż nie są one w ogólne zniszczone a cena jest znacznie niższa.  Mój kosz w zasadzie też jest używany ale w ogóle nie nosi żadnych uszkodzeń, naderwań czy przetarć. Dobrze wykonany kosz to gwarancja,
że przy użytkowaniu czy przenoszeniu się nie popsuje. Szeroki wybór koszy znajdziecie w sklepach online dla dzieci.

Jestem ciekawa Waszych opinii na temat koszy – macie, sprawdziły się?
Oraz Naszego wstępnego kącika.

 

kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka kosz mojżesza, wyprawka, wyprawka dla niemowlaka, kącik niemowlęcy, łóżeczko dla dziecka

 

Kosz Mojżesza – clair de lune

Eco ubranka – nanaf organic

 

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

17 komentarzy

  1. Bardzo podobał mi się kosz, gdy byłam w pierwszej ciąży. Marzyła mi się kołyska, albo kosz. Nie było na to jednak miejsca w mieszkaniu. Gdy na świat przyszedł Junior i mieszkamy w domu w ogóle nie brałam tego pod uwagę. Stwierdziłam, że skoro dałam rade bez przy Pierworodnej to teraz też dam. U nas zdecydowanie dzieci uwielbiały zasypiać w wózku 🙂

    • Też jestem ciekawa jak u nas się sprawdzi ale jestem dobrej myśli. Zdaje sobie sprawę, że kosz posłuzy mu tylko na chwilę, ale mimo tego mam nadzieję, że mnie wyręczy np. bedzie ze mna w salonie na oku czy na tarasie, pozatym bedzie miał ładną pamiątkę ponieważ zamierzam osypać go zdjęciami w tym koszu 😉

    • Zośka

      Mój maluch tez kochał zasypiać we wózku . Pomysł z koszem czy kołyską brzmi świetnie w szczególności na małych powierzchniach..czy do ogrodów.. pomyślę przy kolejnym maluchu

  2. Monika

    Przytulne miejsce do spania dla maluszka 🙂
    Ważne też że wykonany został z naturalnych materiałów .

    • Przytulnie miejsce które z biegiem czasu bedzie sie zmieniać, póki co jest kosz i są kocyki ale najwyższy czas na pościel i inne elementy 😉

  3. Pięknie wygląda taki kosz, ale według mnie, to zbędny wydatek. Dziecko szybko urośnie i i tak do łóżeczka trzeba będzie je położyć. Dla mnie praktycznym rozwiązaniem było łóżeczko i nie żałuję.

  4. Pięknie zaprezentowany kosz. Nie używałam. Miałem leżaczek, ktory rozkladal się całkiem na płasko, wiec w sumie był trochę podobny do kosza mojzesza. Mam znajome, ktore jednak korzystały i były zadowolone. Wszystkiego dobrego#

  5. My też mamy kosz Mojżesza 🙂

    Piękne zdjęcia

  6. Moja córka też spała w takim koszu 🙂 Chciałam postawić na tę opcję z powodów, które wymieniłaś – dziecko miało spać obok nas, a że mamy dwa pokoje, czteroletni syn ma swój własny, a my śpimy w pokoju dziennym, więc córa miała spać z nami w nim właśnie – a że pokój dzienny, to od razu wprowadzanie dużego łóżeczka ze szczebelkami wydało mi się… mało ciekawym rozwiązaniem. Zagracającym przestrzeń, w sumie niepotrzebnie, bo i taki maluszek jeszcze nie potrzebuje tyle miejsca. A i wizja mobilności kosza do mnie przemawiała, choć akurat ten punkt zweryfikowało potem życie i okazało się, że zamiast przenoszenia kosza, wolę córę włożyć do chusty 😉 Ale z kosza i tak byłam zadowolona.
    Mała zaczęła mieć w nim ciasno ok. 5 miesiąca życia, w 6. już malowaliśmy jej łóżeczko po bracie, a kosz – który pożyczyła mi koleżanka ze studiów – powędrował do kolejnego maleństwa, które się wtedy rodziło. Idealne zgranie!

    Ogółem uwielbiam kosz Mojżesza – jest niewielkich rozmiarów, estetyczny, praktyczny, i taki… dający dziecku większe ukojenie czy poczucie bezpieczeństwa niż łóżeczko… Dziecko jest w nim bardziej otulone, ma ciaśniej, a maluchy podobno to lubią 😉 No i jak słodko wygląda!

    • Faktycznie tak jak piszesz, choć jeszcze czeka na swojego lokatora to myślę, że się sprawdzi. O chuście też myślę, z jednej głównej przyczyny – mam dwa psy i potrzebuje miec dwie wolne rece do ich wyprowadzania na smyczy. Z wózkiem to nie przejdzie bo albo mi się zaplączą dookoła wózka albo ja tego nie ogarnę z braku jednej wolnej ręki. Więc chusta jak najbardziej 😉 Póki co kosz czeka na malucha i cieszy moje oko, ale tak jak piszesz- maluchy czuja sie w nim bezpiecznie jak u mamy w brzuszku bo są otulone dookoła 😉 Pozdrawiam

  7. Pięknie się to prezentuje 🙂 est taki nienagannie czysty, subtelny… Idealnie jak dla mnie 🙂 Teraz utwierdziłam się, że kiedy i mnie przyjdzie zostać mamą kosz Mojżesza będzie elementem obowiązkowym w wyprawce 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Oczywiście, dam znac jak bedzie sie u Nas sprawował ale myslę, że wszyscy bedziemy z niego zadowoleni 😉 szczególnie z funkcji mobilnej 😉

Dodaj komentarz

Scroll Up